top of page



„Cierpliwości maestro”
Jestem najmniejszym chłopakiem w drużynie. Ba, ja jestem najmniejszym dzieckiem w drużynie. Nawet Mariolka, która jest ode mnie młodsza o kilka miesięcy, jest większa. Dziś gramy z liderem. Wiem to ja i chyba tylko ja. Reszta ma to w nosie albo nie ma, ale nie potrafi zapamiętać. Ja śledzę wszystkie wyniki wszystkich lig. I potrafię powiedzieć, kto w tym sezonie zostanie mistrzem pierwszej ligi marokańskiej. Tata się śmieje, że gdybym zapomniał wszystko, co wiem o piłce, a za
Kamil Polka
6 maj


Wagary
Mam 14 lat. Idziemy na wagary. Ja, Igor, Wojtek i Michał. Wojtek wyciąga butelkę. Mówi, że zawędził tacie. Michał z plecaka wyciąga kieliszek. Mówi, że zawsze ma go ze sobą. Ja nie leję. Trzęsą mi się ręce po wczorajszym. Robi to Igor. Tak jak zawsze. Nawet już mu nie przeszkadza, że leje sobie samemu. Twierdzi, że to głupi przesąd. Kończymy jedną, ale nie mamy dość. Jeszcze kilka lekcji zostało. Za wcześnie, żeby iść do domu. Wiemy, co robić. Liczymy pieniądze. Będzie na dwi
Kamil Polka
29 kwi


Nie chcę grać w piłkę.
Stoję na scenie. Obok mnie inni, których nie znam. Trener się cieszy najbardziej. Skacze i ściska każdego. Rodzice gniotą mu rękę. Gratulują. Dziękują, że tyle dla nas zrobił. Pani dyrektor trzyma puchar. Pani z polskiego – medale. Aula jest pełna. Mama i tata siedzą w samym środku. Ona płacze. On wcale. Zobaczymy co będzie potem. – A oto nasi zwycięzcy – powiedziała pani dyrektor. Wszyscy klaszczą. Czerwienię się. Wszyscy wstali. Ktoś gwiżdże. Czuję się jak w cyrku. Jestem m
Kamil Polka
22 kwi


Zespół do walki z niesprawiedliwością VARowską.
Przez pięć lat stałem z boku jako trener. Zaraz za linią. Podżegałem dzieci do walki. Ale nie za bardzo. Bo wiadomo. Presja. Musiałem zachowywać twarz profesjonalisty. Twarz trenera, który nie po to ukończył kursy, żeby zachowywać się jak plutonowy w wojsku. Bo ludzie patrzą. Rodzice. Z trybun. Oceniają mnie. Dwie panie, które w życiu na wuefie nie dostały nawet 4, twierdzą, że chujowy ze mnie trener. Bo na turnieju siedmiolatków źle ustawiłem zawodników na boisku. Jest chao
Kamil Polka
21 kwi


Wstyd - część 1
Chyba znowu mam 10 lat. Stoję w różowych majtkach. W tych samych, w których zrobiono mi tamto zdjęcie. Pada na mnie promień światła. Światło reflektorów. Jestem na scenie. Gram w filmie, w którym grać nie chcę. Do którego mnie zmuszono. Z którego nie mogę zrezygnować. Mam 10 lat i znowu się ze mnie śmieją. Na ulicy obcy ludzie wskazują na mnie palcami. Chichoczą, mijając mnie. Mówią: cześć, Jasiek! Co dziś ubrałeś? Dalej mam 10 lat i pani z sekretariatu puszcza mi oczko i gła
Kamil Polka
15 kwi


Łzy jak krople deszczu - część 1
Staliśmy z ziomkami po drugiej stronie ulicy. Ja, Siwy, Lopez i Grzywa. Nasza banda. Chodziliśmy razem do klasy. Chociaż Lopez nie powinien. Był od nas starszy o dwa lata. Miał wtedy 15. Ubrany był w dres z Adidasa. Na nogach miał nowiusieńkie czerwono-białe Predatory. Turfy. Patrzyliśmy na nie z zazdrością. Ja na pewno. Oni chyba też, ale ręki sobie nie dam uciąć. Z tamtego dnia pamiętam tylko dwie rzeczy. Lopeza. I naszego trenera prowadzonego przez dwóch policjantów do rad
Kamil Polka
8 kwi


Pierwszy cios część 1
Miałem czternaście lat, gdy dostałem w twarz od trenera. Przy wszystkich. Przy kolegach z drużyny. Przy kolegach, którzy w drużynie nie byli. Nawet kibice stali i patrzyli. Dorośli ludzie. Rodzice tych moich kolegów. Rodzice zawodników drużyny przeciwnej. Wszyscy. Ja nie wiem, czy widzieli. Nie wiem, czy zrobili wielkie oczy. Nic nie widziałem. Trener wyrzucił mnie z boiska. Strzelił w twarz i kazał spierdalać. Stałem i zza płotu oglądałem mecz. Dłubałem nerwowo słonecznik i
Kamil Polka
1 kwi


Mecz podwyższonego ryzyka część 1
Na takie mecze nie lubię chodzić. W zasadzie to nie lubię, gdy mnie na nie wysyłają. Związek. Przecież sam z siebie nigdy bym nie przyjechał na takie zadupie. Boisko odsłonięte z każdej strony. Wszędzie tylko pola i ten specyficzny, wsiowy zapach. Ptaki nad głowami latają, jakby szukały padliny. Z trybuny widać stado dżentelmenów siedzących pod sklepem na ławce. Każdy w dłoni ściska jabola. W ustach żarzącego się peta. Żeby tu dojechać, musiałem ludzi przy polu pytać, gdzie j
Kamil Polka
25 mar


List część 1.
Otworzyłem oczy i zastanawiałem się, co właściwie mnie obudziło. Jakieś walenie w ścianę? Grzmoty za oknem? Śmieciarze znowu stukają kontenerami? Gapiłem się w sufit. Głowa mi pękała po porannym piciu. W ustach sucho jak na Saharze. Na szafce nocnej nie było butelki wody. Jedynie telefon, paczka papierosów i zapalniczka. Odkryłem się. Przeciągnąłem się co tylko wzmogło ból głowy i wstałem. Ktoś pukał do drzwi. Cholera, mógłby to robić ciszej. Poszedłem wolnym krokiem. Czułem,
Kamil Polka
18 mar


Plotkary
Moja żona nie wierzy. Twierdzi, że Grażyna spod jedynki nic nie wie, a wiedziałaby od Anki spod piątki. Ona ma najlepszy widok. Podobno widzi wszystko. Z chłopakami na postoju śmiejemy się, że powinna chodzić w tym najdroższym pakiecie. Czasami wkurza mnie to, że mi nie wierzy, że zamiast tego łyka każde słowo tych swoich przyjaciółek. Wychodzę wtedy wcześniej. Z lekkim, że tak powiem poirytowaniem. Z myślą, że może fartem zgarnę dobry kurs. Taki do stolicy. Albo nad morze. C
Kamil Polka
17 mar


Magia
Rąbię drzewo przed domem i zastanawiam się, czy ta piłka, w której się zakochałem, jeszcze istnieje. Czy miłość nie minęła. Czy jestem w stanie ją odzyskać. Czy po długim okresie separacji nie powinniśmy sobie powiedzieć: dość i pójść w swoje strony. A później widzę Griezmanna podającego do Álvareza i jest mi wstyd, że mogłem tak pomyśleć. Kolejnego dnia widzę Valverde z klasycznym hat-trickiem i jestem w stanie przejść na kolanach pielgrzymkę na Jasną Górę z grupą nieznanych
Kamil Polka
12 mar


Zaginiony część 1
Stałem przed szkołą. Pół metra od drzwi wejściowych, na których wisiał plakat. Wyglądał na nim tak potulnie. Zupełnie jakbym patrzył w twarz mojego młodszego brata stojącego na swoich pulchnych nóżkach. Zdjęcie musiało być zrobione dawno temu. Wojtek już tak nie wyglądał. Miał więcej pryszczy na twarzy. Zmarszczone czoło. Takie, jakie mają starzy faceci. Ci, co to zawsze na coś są wkurzeni. – Ej, synek, dzwonek już był. Podskoczyłem i odwróciłem się szybko, gotowy do walki a
Kamil Polka
11 mar


Bylejakość
Mamy 10 lat i zapisują nas na zajęcia plastyczne. Poświęcają swój czas, żeby dowozić na drugi koniec miasta, żebyśmy nauczyli się tańczyć. Płacą krocie nieznanym nauczycielom gry na instrumentach, żebyśmy też się nauczyli. Zarażają nas pasją do bajek. Zarażają nas pasją do gier. Kupują nam aparat. Przychodzą z nami na treningi koszykówki, siatkówki, piłki nożnej i stoją z boku. Patrzą, cieszą się razem z nami. Kibicują nam. Chwalą za te małe i większe rzeczy. Zrobione przez n
Kamil Polka
4 mar


Drużyna VAR-u
Kilka dni w Warszawie i czuję się o niebo mądrzejszy. O systemie VAR wiem więcej. Wszystko wiem, mówię do żony. Nie wierzy. Nie dziwię się jej. Za chwilę znowu włączę mecz. Znowu spojrzy na mnie. Znowu powie do mnie, że nasz mikser może i jest produkowany w Tajwanie, ale przynajmniej działa jak należy. Pojechaliśmy w interesach. Ja, bo interesował mnie VAR. Moja żona, bo jej nie interesował. W pewnym momencie się rozdzieliliśmy. Albo zgubiliśmy. Albo sam nie wiem. Prawda jest
Kamil Polka
25 lut


Wstyd i chorągwie
Obudziły mnie dźwięki zza ściany. Państwo z naprzeciwka znowu wyjechali na weekend. Znowu zostawili dzieci same. Nastolatki. Od rana puszczają muzykę. W nocy też hałasowali. Kilka razy ubierałem kapcie z zamiarem wyjścia na korytarz. Zapukania do nich i rzucenia im kilkoma obelgami w twarz. Za każdym razem mówiłem sobie, że zaraz skończą. Że młodzi są, że się zmęczą. Głupi ja. Właśnie dlatego są niezmordowani. Też taki byłem. Pod nosem kurwuję i wstaję. Zza ściany słyszę Peze
Kamil Polka
24 lut


Smok
Aleksander coraz częściej przechadzał ulice nocą. Wtapiał się w tłum nawet w swoim długim czarnym płaszczu. Polował w uliczkach. Między blokami. W świetle latarni. Przestał się ukrywać. Chciał wrócić do tych czasów sprzed czterystu lat. Padał śnieg. Ulice były białe jak ściany prosektorium. Księżyc się schował. Z klubu dochodziło dudnienie muzyki. Przed wejściem stała gromada ludzi. Kłócili się z bramkarzem. Dużym, łysym facetem z wyglądającym spod skórzanej kurtki wytatuo
Kamil Polka
15 lut


Szacunek
Gdzieś tam dochodziły do niej jakieś pojedyncze jego słowa. Jednak nic nie warte. Znaczące tyle, co pęknięte jajo w kurniku. Trząsł się, jego oczy zdradzały wyraźnie to, co czuje. Ten drżący głos. Stał jak ten uczeń zgłaszający nieprzygotowanie. Przed nimi. O czym on bredzi? - myśli Bogna. Na sali wraz z nimi, przy ścianach, stało kilka nowych twarzy. Kilka nowych par kłów. Młodzi, ubrani jeszcze w te same ubrania w których zostali upolowani i przemienieni. Ich ciekawskie ocz
Kamil Polka
7 lut


Niedzielne granie
Podał Andrzej do Romana, następnie zwyzywał go od najgorszych. Że się nie rusza. Że stoi w miejscu jak cep. Patrzę na Romana. Myślę sobie, że żaden z niego cep. Ma chyba z 70 lat, to wszystko. Zimno jest. Ubrałem się ciepło. Czapka, rękawiczki, termo pod spodenkami, termo pod bluzą. Biegam jak wariat, więc daję radę. Paruje ze mnie jak ze studzienki kanalizacyjnej w Gotham. Piłki nie mam zbyt często, nie znają mnie, wolą sami zdecydować o wyniku. Ja się nie złoszczę. Ja tu je
Kamil Polka
30 sty


Sobotnia transmisja
W oczekiwaniu na sobotnią transmisję meczu, anonimowego oczywiście, czuję narastające we mnie podniecenie. Znacie to uczucie? Robicie herbatę. Wcześniej karmicie koty, żeby w spokoju dały się głaskać podczas spektaklu. Wykładacie ciasteczka na talerz. Telefon odkładacie z dala od sofy na której za chwilę rozłożycie się jak rzymski cesarz. Swojej drugiej połówce mówicie, że może się zająć sobą. Załatwiacie potrzebę. Wynosicie śmieci. Dzwonicie do szwagra. Znowu karmicie koty.
Kamil Polka
27 sty


Transmisja
Droga do zamku była długa i powolna. Za nim, kilku śmiałków biegło z telefonami wyciągniętymi w rękach. Coś wrzeszczeli, ale nie do niego. Do telefonów. Prowadzili transmisje. Na żywo. Dla fanów. I dobrze, pomyślał. Niech kręcą. Kiedyś by lecieli z krzyżami w dłoniach. Z wodą święconą w butelkach. Z kołkami przy biodrze. Dziś biegną z telefonami. Kręcą. Niczego się nie boją. Wszystko jest wydarzeniem, wszystko jest atrakcją. Niech idzie w świat, pomyślał. Niech się rozejdzie
Kamil Polka
26 sty
bottom of page